niedziela, 5 stycznia 2014

Nie wiem

Biegnę
przez pustkowie
duszy nijakiej
wypranej z jakichkolwiek emocji
Słońce oślepia bezlitośnie
zamiast wskazać cel
Uciekam
przed świadomością
że pogubiłam się
w najważniejszym tunelu
rękopisie zawiłym poety
zwanym też przez ludzi
ŻYCIEM
Gdzie ta kropka?

Serca geniusz.

Za oknami krople deszczu,
Z drzewa spada złoty liść.
Miłość jest jak strony lektur,
Powód by do przodu iść.

Daje nadzieję wierzącym,
Jest jak światełko w tunelu.
Jeszcze nie jednego złączy.
Choć docenia ją niewielu.

Nawet kiedy czasem zwątpisz,
Słuchaj uważnie jej porad.
Wszystkim wokół konającym,
Pomoże podnieść się z kolan.

Niech szaleje z każdej strony,
Sama planuje pogodę.
W życiu nie trzeba mamony,
Być szczęśliwym mimochodem.

Smutek chowa się za chmurą,
A łzy gubią się w jej cieniu.
Co masz oddaj piórom,
Niechaj piszą serca geniusz.

~ Szusz.
( Mateusz Szulc )

sobota, 4 stycznia 2014

...

I sterujesz statkiem

mych uczuć i emocji
w tą burzę
tak nieostrożnie
nieodpowiedzialnie
więc utoniemy we dwoje
bo tylko to nam pozostanie
ciemna i zimna głębia

Miliony kroków donikąd.

Zapomniałem,
Tak jak Ty zapomnisz, uwierz.
Nie kłamałem,
Mówiąc 'Kocham Cię', jak dureń.

Wspominałem,
Chwile w których było cudnie.
Nie płakałem,
Szkoda łez na pustą studnię.

Dojrzewałem,
W każdy dzień Twojej absencji.
Nie myślałem,
Spojrzeć prosto w oczy śmierci.

Układałem,
Wszystkie plany wciąż od nowa.
Nie skrywałem,
Nigdy żadnej prawdy w słowach.

Przemilczałem,
Każdą głuchą noc bez Ciebie.
Nie widziałem,
Kiedy życia sens mój przebiegł.

Byłem gotów,
Oddać wszystko w Twoje ręce.
Nie wiedziałem,
Że tak skończy moje serce.

~ Szusz.
( Mateusz Szulc )

***

stosy pomazanych kartek
na każdej coś jest napisane
jedno słowo
jeden wyraz

dla obcych
nic nie znaczące
małe
nieznośne
ja

a przecież każdy
jest tu
na Ziemi
po coś
coś ma osiągnąć
coś zrobić
i odejść
zniknąć

tylko wielcy zapiszą się na kartach historii 

co do kartek
najbardziej przeraża mnie świadomość
że te kartki
to jedyne co może po mnie pozostać...

stosy pomazanych kartek
a na każdej
twarz
trochę nieobecna
bez konturów
tylko oczy nos i usta

są prawie identyczne
każda
moja

co do tych twarzy
najbardziej przeraża mnie świadomość
że te twarze
to jedyne co może po mnie pozostać...

czuję się nieswojo
w tym wielkim tłumie
w tej wielkiej przestrzeni
nie jestem teraz sobą
moje ja jest nieobecne
przytłoczone neonami
drogimi sklepami
dużą latte
i słodkim sernikiem

ale chyba
najbardziej przeraża mnie świadomość
że ta latte i sernik
to jedyne co może po mnie pozostać...

czwartek, 2 stycznia 2014

black velvet...

delikatnie
niemal płynąc
stawia stopy
ubrana w 
czarny aksamit 
wspomnienie umarłej miłości

diamentowy naszyjnik migocze
w blasku wschodzącego słońca
okala jej łabędzią szyję

tak idealnie pasuje...
współgra
z aksamitną przepaską
na błękitnych oczach

podchodzi do okna
zagryza różane wargi do krwi
tańczy

nie ujrzy świtu

Omamiona

Czarnym
Aksamitnym
Głosem

Małego Chłopca


***

(LINK)

środa, 1 stycznia 2014

Ulotność chwycić w palce na chwilę

Może uda się
uchwycić w locie
chwile radości
małego dziecka
w ogrodzie pachnących róż
minutę bólu
kobiety zastygłej
przed śmiercią
moment potrzebny
by się zakochać
bez pamięci
spojrzenie pary
tak namiętne
przed rozstaniem
Może mój aparat
zdąży
zatrzymać czas na chwilę
by zapamiętać
życie
chciałabym.