piątek, 7 lutego 2014

Krzyk

Czasami mam ochotę
wykrzyczeć
przypadkowe słowa
w losowej kolejności.
Nie myśleć
co myślą ludzie...
JESTEM SZALONA
jak każdy.
Chciałabym jednak
pozbyć się bólu
zamknąć go w baloniku
i puścić do góry
by pękł w litosferze.
Chciałabym
przestać na chwilę
oddychać
i odciąć się krzykiem
który siedzi we mnie...
Demon.

Dziś.

Dzisiaj otwieram pamiętnik,
Przeczesuję każdą stronę.
Dziś już sobie obojętni,
Każdy wybrał swoją drogę.

Dziś dobraliśmy przyjaciół,
Z tyłu zostały wspomnienia.
Nie ma do rozmów tematu,
Dziś już nie łączy nas chemia.

Dziś mijamy się po drodze,
Niczym dwoje obcych ludzi.
Niczym pasmo niepowodzeń,
Sny , z których ciężko jest się zbudzić.

Dziś nie liczy się już miłość,
Naszych uczuć piękny taniec.
Bez znaczenia jest co było,
Najważniejszym przykazaniem.

Dziś naszym jedynym związkiem,
Jest bezgraniczna nienawiść.
Byliśmy szczęścia zalążkiem,
Dzisiaj serca głos już zamilkł.

~ Szusz.
( Mateusz Szulc )

czwartek, 6 lutego 2014

Do widzenia.

Drodzy czytelnicy.

Jak sami zauważyliście, od dłuższego czasu nie publikuję nic na blogu. Notka, którą właśnie czytacie to moja ostatnia tutaj. Chciałbym podziękować Wam wszystkim za chwile poświęcone na czytanie mojej skromnej poezji. Chcę również podziękować z całego serca Angie, dzięki której miałem szansę wstawić tu moje utwory. Nic nie trwa wiecznie. Byłem tu od samego początku, ale przy końcu mnie zabraknie. Może kiedyś o mnie jeszcze usłyszycie, żywię taką nadzieję. Nie przedłużając, dziękuję za poświęcone mi chwile. Żegnajcie. 


~Nihil

P.S. Jeśli chcielibyście znaleźć moją osobę to zmieniłem przydomek z Syrion na Nihil. 




środa, 5 lutego 2014

Będzie dobrze.

Wiem, że są to ciężkie chwile,
Ale podnieś brwi do góry.
Nie zamykaj oczu nagle,
Swoją ręką sięgaj chmury.

Nie zadeptuj własnych śladów,
Bo nie jeden nimi kroczy.
Bojąc się że nie ma celu, 
Że z życiowej ścieżki zboczy.

Nie wylewaj łez na marne,
Uśmiech umieść na swej twarzy.
Lek za darmo dla cierpiących,
Niedostępny u lekarzy.

Sercem dostrzegaj światełko,
Nawet w ponurym tunelu.
Już na zawsze bądź szczęśliwy,
Mój najbliższy przyjacielu.

I nie przejmuj się problemem,
Kiedyś pewnie się rozwiąże.
Tylko o to dzisiaj proszę, 
Daję słowo - będzie dobrze.

~ Szusz.
( Mateusz Szulc )

poniedziałek, 3 lutego 2014

On

siedział w płaszczu
naprzeciw mnie
z czarną walizeczką na kolanach
chustka w kratkę wokół szyi
zakrywała rumieniec
tak zgaduję, że się rumienił,
bo był urody, której już teraz się nie spotyka
bo wyglądał jak ten Jasieniek
co poszedł na wojnę
i nie wrócił
taki niebieskooki anioł...
i nic więcej o Nim nie wiem
tylko tyle, że widziałam go zaledwie przez chwilę
wiem gdzie wsiadł do autobusu
i gdzie wysiadł
i gdzie poszedł
gdzie skręcił
i gdzie zniknął

Przykry koniec.


Stałaś nad przepaścią, 
W dłoniach miałaś tylko popiół.
Pozostałość po uczuciach, 
Które pękły z czasem na pół.

Obraz niespełnionej prawdy, 
Już nie chciałaś jej oglądać.
Przed oczami miałaś szczęście, 
Dziś już nie wiesz jak wygląda.

Śmiałaś się do słońca, 
Boże, jak mogło nie widzieć.
Żeby się zrozumieć, 
Musieliśmy zacząć krzyczeć.

Razem wznieciliśmy pożar, 
Naszych uczuć wielki ogień.
Który spalił prawdę o nas, 
Nie mów do nas w liczbie mnogiej.

Został zwykły popiół,
Kiedy w sercach umarł płomień.
Rzuciłaś go w przepaść, 
Taki był nasz przykry koniec.

~ Szusz.
( Mateusz Szulc )

niedziela, 2 lutego 2014

Prawdziwy słowik

Słowik milknie
zapada ciężka cisza
ważysz nagle losy
życia ptasiego;
wytrzymać smutne melodie
czy przerwać męczenne pieśni?

kiedyś zawsze wyjdzie słońce
a słowik zanuci
o wschodze kwiatach
może nawet o szczęściu
lecz nie dzisiaj
dzisiaj martwo milczy.

Patrzy za ufnymi oczkami
na świata krzywe zwierciadło
skaleczył gardziołko
oniemiał na zło
brak mu nut by o tym śpiewać

Odszedł
ucleciała moja dusza...